HEJ MÓJ KOCHANY NALEŚNIKOŻERCO !
Dzisiaj jechałam z moją naj do Mylofu na wakacje ( 2 tygodnie ) ... Na początku drogi było wszystko OK ,ale później były pewne komplikacje : 3
Nie martwcie się nic mi nie jest ,ale podczas drogi gdy jechaliśmy samochód miał ' drgawki ' ,a następnie stanął w miejscu i po chwili tata mojej naj ( Ania ) powiedział ,że silnik nam padł ;/
Myślałyśmy że był to żart ,ale okazało się że wręcz przeciwnie x.x
Byłyśmy bardzo tym zdołowane ,ale po chcwili zaczeło mi odwalać i śmiałam się z wszystkiego ..
Tata mojej koleżanki zadzwonił po pomoc i przyjechała laweta xd
Po kilku minutach starszy kierowca wozu powiedział że my jako 'dzieci' ( xd ) możemy zostać w samochodzie . : 3
Ale nie myślcie że byłyśmy spokojne xd . Odpierdalało nam na makas i byłyśmo pochylone do tył/
Najlepsze jest to że złamaliśmy prawo ,bo Ja ,Ania i jej tata siedzieliśmy w samochodzie gdy laweta ruszyła żeby zjechać gdzieś na pobocze : 33
Razem z Anią dalej nam odwalało i bawiłyśmy się w 'berka' xd
Po 30 min przyjechał po nas Ani wujek i dojechałyśmy szczęśliwie do naszego celu . Booooyaaa
Od razu po przyjeździe zjadłyśmy obiad ,a następnie poszyłyśmy się rozpakować do naszego pokoju.
Po 10 min pobiegłyśmy na trampolinę poskakać ( a tak szczerze to nam odwalało )
I tak spędziłyśmy dzień .. ! A zapomniałam dodać że jest tu pięć psów i trzy koty !
Jest genialne / : 33
To na tyle moi kochani
Weraa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz