'
Marlena
i Fabian byli parą już od ponad trzech miesięcy. Tego dnia postanowili
razem zamieszkać, byli już pełnoletni. Marlena była śliczną,
niebieskooką brunetką, nigdy nie nosiła spódniczek ale to może dlatego,
że w jeansach wyglądała zdecydowanie lepiej. Fabian był brązowookim
blondynem o ciemnej karnacji, zawsze podobał się dziewczynom. Para miała
wielu wspólnych znajomych ale ich przyjaciółmi byli
Sabina i Michał, oni także byli parą i mieszkali razem. Był wieczór.
Marlena poszła wziąć prysznic zaś jej chłopak sprzątał po kolacji. Kiedy
usłyszał, że dziewczyna jest już w pokoju postanowił do niej pójść.
Marlena stała przed lustrem, ubrana w lekko zawiązany porannik i czesała
włosy. Dziewczyna na początku nie zauważyła Fabiana dlatego
przestraszyła się kiedy objął ją od tyłu. Chłopak zaczął całować ją po
szyi a potem odwrócił przodem do siebie i zaczął rozmowę:
- To co kochanie, może przetestujemy łóżko?- Fabian zaśmiał się wesoło.
- Przestań, kotek.
- Oj tam, wiesz, że kocham się z tobą droczyć.
Marlena odwróciła się z powrotem do lustra a Fabian poszedł pod prysznic kiedy nagle rozległ się dźwięk telefonu dziewczyny. To była Sabina, strasznie płakała i powiedziała, że muszą się natychmiast spotkać, Marlena zaprosiła ją do ich mieszkania. Dziewczyna zjawiła się błyskawicznie, była cała roztrzęsiona i nie mogła wydusić z siebie słowa jednak po chwili zaczęła mówić:
- Michał to wstrętna świnia, nienawidzę go!
- Ale co się stało? - zapytała niepewnie dziewczyna, w tym samym momencie do pokoju wszedł Fabian owinięty samym ręcznikiem, w niektórych miejscach na jego ciele można było dostrzec jeszcze krople wody.
- To co kochanie, jak będzie? - zapytał wesoło, nie wiedział, że mają gościa.
- Przestań! Sabina ma ważną sprawę - odpowiedziała.
Fabian usiadł na łóżku obok Marleny, delikatnie objął ją w pasie i słuchał tego co ma do powiedzenia Sabina.
- Wczoraj i Michał byliśmy na imprezie. Na początku wszystko było okej, tańczyliśmy, śmialiśmy się ale do czasu. Michał zaczął tańczyć z inną dziewczyną, ja z jakimś kolesiem. Po chwili zniknął mi z oczu więc zaczęłam go szukać okazało się, że jest zajęty, migdaleniem się do tamtej laski, razem byli w toalecie.
Marlena i Fabian siedzieli jak wryci, nie wiedzieli co mają powiedzieć biednej Sabinie lecz dziewczyna oderwała się z uścisku swojego chłopaka, przytuliła przyjaciółkę i zaczęła mówić:
- Kochana, nie martw się, to na pewno jakaś pomyłka, zobaczysz, że się pogodzicie.
- Tak, chciałabym żeby to była pomyłka - powiedziała Sabina i znów zaczęła płakać.
- Możesz dziś u nas spać, nie ma żadnego problemu prawda Fabian?
- Tak. - chłopak z niechęcią ale przytaknął swojej dziewczynie.
Kiedy Sabina poszła wziąć prysznic Marlena i Fabian położyli się oboje na łóżku i długo rozmawiali o sytuacji tych zakochanych, nie mogli uwierzyć w to co zrobił Michał. Po długiej rozmowie w końcu zasnęli. Kiedy rano poszli do kuchni Sabina już tam była.
- Przygotowałam śniadanie, chciałam się odwdzięczyć za noc.
Wszyscy usiedli do wspólnego stołu i spożyli posiłek. Sabina oświadczyła im, że nie będzie im dłużej przeszkadzać, zaraz idzie do domu porozmawiać z Michałem, musiała to wszystko wyjaśnić. Gdy dziewczyna poszła do domu Marlena i Fabian udali się na zakupy. Gdy byli w sklepie komputerowym do dziewczyny nagle zadzwoniła przyjaciółka, była w opłakanym stanie, zapytała czy mogą się spotkać. Umówili się za godzinę u nich w domu. Kiedy byli na miejscu Sabina już na nich czekała, była cała zalana łzami ale szybko zaczęła mówić:
- Poszłam do domu spotkać się z Michałem i spokojnie porozmawiać a on.. był tam z tą dziewczyną, siedzieli obok siebie na łóżku. - powiedziała roztrzęsionym głosem dziewczyna.
Po całym tym zajściu Marlena postanowiła pojechać do rodziców a Marlena i Fabian poszli do pokoju. Chłopak poszedł pod prysznic a ona leżała na łóżku długo myśląc o sytuacji swoich przyjaciół. Kiedy Fabian wyszedł z łazienki od razu położył się obok Marleny i zaczął ją przytulać.
- Kochanie, jak myślisz co z nimi będzie? - zapytała.
- Pewnie się pogodzą, wiesz jacy oni są ale nie przejmuj się tym teraz. - powiedział Fabian i zaczął całować Marlenę po szyi gdy nagle usłyszeli dźwięk telefonu Marleny.
- Nie odbieraj, kotek.
- Przecież wiesz, że muszę. - powiedziała dziewczyna i chwyciła telefon.
To był Michał, chciał się z nimi spotkać, Marlena zgodziła się, powiedziała, że ma do nich wpaść.
- Michał tu zaraz będzie, chce pogadać. - powiedziała po czym zeszła na dół aby zrobić sok. Fabian poszedł zaraz za Marleną, objął ją od tyłu i patrzył co robi, po chwili do ich domu wszedł Michał.
- Przeszkadzam?
- Nie, coś ty, wchodź. - odpowiedziała dziewczyna.
Chłopak wyjaśnił im całą sytuację i brzmiała ona całkiem inaczej niż wersja Sabiny ale postanowili ich pogodzić. Marlena zadzwoniła do dziewczyny aby do nich wpadła, miała porozmawiać z Michałem ale tego jej nie powiedzieli. Sabina zjawiła się za kilka minut, kiedy zobaczyła swojego chłopaka była wściekła ale postanowiła nie wychodzić. Fabian i Marlena udostępnili im kuchnię a sami poszli do pokoju. Przez długi czas słyszeli jak się kłócą ale po kilkunastu minutach wszystko ucichło. Zakochani odetchnęli z ulgą i położyli się na łóżku. Po chwili do ich drzwi zapukali Sabina i Michał, powiedzieli, że wszystko sobie wyjaśnili i wracają do domu ich przyjaciele bardzo się cieszyli. Kiedy pogodzona para wyszła już z ich domu Fabian wyłączył obie komórki.
- Teraz już nikt nam nie będzie przeszkadzał.
Zaczęli się namiętnie całować po czym poszli razem pod prysznic. Atmosfera pomiędzy nimi była bardzo przyjemna ale trudno się dziwić, ta para nigdy się nie kłóciła. Po miło spędzonej godzinie pod prysznicem w miłym towarzystwie postanowili obejrzeć jakiś film. Marlena poszła przygotować popcorn a Fabian miał wybrać jakiś ciekawy film. Po chwili zakochana para siedziała już obok siebie i oglądała jakieś romansidło. Film skończył się około trzeciej więc poszli położyć się spać. Następnego dnia spali prawie do południa, byli strasznie zmęczeni. Przez następne dwa tygodnie mieli całkowity spokój, spotkali się ze znajomymi, imprezowali ale wszystko było w znakomitym porządku. Któregoś dnia po długiej imprezie Marlena i Fabian wrócili do domu około piątej i natychmiast położyli się spać ale szczęście im nie sprzyjało, o szóstej do ich drzwi zadzwoniła Sabina. Fabian był na samych bokserkach ale poszedł otworzyć drzwi. Dziewczyna była cała zapłakana i chciała pogadać z Marleną ale chłopak wytłumaczył jej, że była strasznie zmęczona i musi odespać. Oboje poszli do kuchni, Fabian nie zdążył się ubrać więc został tak jak był. Sabina zaczęła mu wszystko opowiadać:
- Wczoraj gdy wróciłam do domu z zakupów i weszłam do domu zastałam tam tą dziewczynę z klubu z którą wtedy obściskiwał się Michał, gdy zapytałam o co chodzi nie chciał mi powiedzieć, ta laska szybko od nas wyszła i nic nie powiedziała ale on był jakiś dziwny i wtedy postanowiłam z nim pogadać.
- I co, powiedział Ci coś? - zapytał ciekawy chłopak.
- Tak, że ta laska i on będą mieli dziecko. - dziewczynie puściły nerwy, oparła się o ramie przyjaciela i zaczęła płakać, w tym samym czasie do kuchni weszła dziewczyna Fabiana.
- Siema, co tu się dzieje? - zapytała zdziwiona. Chłopak wstał i wszystko jej opowiedział.
- Michał będzie miał dziecko z inną laską, ja idę się ubrać a ty z nią pogadaj.
Przyjaciółki rozmawiały kilka dobrych godzin aż w końcu postanowiły, że pójdą na zakupy żeby Sabina zapomniała o tych wszystkich wydarzeniach ostatnich dni. Fabian został w domu, postanowił, że przygotuje kolację. Dziewczyny chodziły po sklepach do samego ich zamknięcia. Sabina w prawdzie nic nie kupiła ale Marlena zrobiła całkiem spore zakupy. Kiedy wszystkie sklepy były już zamknięte Sabina postanowiła pojechać do rodziców, to tam chciała dziś spać a Marlena wróciła do domu. Gdy przekroczyła próg swoich drzwi doznała szoku. Na stole stała pysznie wyglądająca kolacja. W całym domu rozstawione były świece a w ich sypialni stało czerwone wino. Po chwili Marlena dostrzegła Fabiana. Stał w łazience i poprawiał swoje blond włosy.
- Hej kochanie. - powiedziała.
- Hej skarbie! - odwrócił się do niej i czule pocałował.
- A z jakiej okazji to wszystko?
- Z takiej, że Cię bardzo kocham i chciałam Ci to pokazać.
- Też Cię kocham. - powiedziała dziewczyna, pocałowała Fabiana w policzek i zeszli na kolację.
Wszystko wyglądało znakomicie, tak samo też smakowało.
- Nie wiedziałam, że umiesz gotować. - zdziwiła się Marlena.
- Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz.
Po skończonej kolacji zakochani poszli do pokoju. Fabian otworzył czerwone wino i przebrał się w swoje niebieskie spodenki. Marlena siedziała na rogu łóżka. Miała skrzyżowane nogi, ręce zaraz za sobą i lekko przygryzała dolną wargę.
- Kochanie, wiesz jak uwielbiam jak chodzisz w tych spodenkach.
- Tak wiem, dlatego je ubrałem.
Marlena wstała, splotła swoje ręce z rękoma Fabiana i zaczęła go delikatnie całować. Po chwili chłopak siedział już na łóżku, ona siedziała na jego kolanach i delikatnie go całowała. Ta noc minęła dla nich bardzo miło, nawet lepiej niż mogli się spodziewać. Rano pierwsza obudziła się Marlena gdyż usłyszała dźwięk telefonu, to była Sabina.
- Słucham.
- Cześć, możemy się spotkać? Mam ważną sprawę.
- Okej, za piętnaście minut w kawiarni tam gdzie wczoraj.
Marlena szybko się ubrała, uczesała włosy, lekko podkręciła rzęsy i chciała już wyjść ale postanowiła zostawić Fabianowi karteczkę gdzie jest. "Idę spotkać się z Sabiną, nie chciałam Cię budzić, tak słodko spałeś Miśku". Gdy doszła do kawiarni Sabina już tam na nią czekała, była w strasznym nastroju.
- Hej, co się stało? - zapytała zaniepokojona dziewczyna.
- Pamiętasz jak mówiłam Ci, że Michał będzie miał dziecko z tą dziewczyną prawda? Teraz będzie miał jeszcze drugie, jestem w ciąży.
- Kochana, gratuluję. Nie przejmuj się dasz radę, ja i Fabian Ci pomożemy.
Dziewczyny rozmawiały jeszcze dobrą godzinę po czym Sabina się pożegnała, chciała pójść powiedzieć o tym Michałowi. Kiedy dziewczyna wróciła do domu Fabian oglądał telewizję. Gdy zobaczył Marlenę szybko wstał żeby ją przytulić i wtedy zauważył, że dziewczyna jest przygnębiona.
- Kochanie, co się stało?
- Sabina jest w ciąży, nie wiem jak oni sobie poradzą.
- Dadzą radę, pomożemy im przecież.
Chłopak wziął Marlenę na ręce, pocałował w usta i zaniósł do pokoju. Wtedy długo rozmawiali o sytuacji swoich przyjaciół i stwierdzili, że dziecko w takim momencie to nie odpowiedni pomysł ale nic nie mogli już na to poradzić. Następnego dnia z samego rana Marlena źle się czuła, postanowiła w ogóle nie ruszać się z łóżka. Wymiotowała już cztery razy i strasznie bolała ją głowa. Fabian był cały czas przy niej, przynosił jej wszystko co potrzebne i opiekował się nią ale po chwili zapytał z niepewnością.
- Kochanie, a jeśli ty też jesteś w ciąży?
- Nawet tak nie żartuj, nie jestem gotowa na dziecko. - powiedziała i szybko pobiegła do łazienki.
Po chwili z niej wyszła, była bardzo zła.
- Fabian, wiesz, że nie możemy mieć teraz dziecka, nie damy rady.
- Wiem ale przecież niczego jeszcze nie wiemy, jutro pójdziemy do lekarza. - powiedział chłopak i pocałował dziewczynę w czoło.
Następnego dnia Marlena i Fabian poszli razem do ginekologa. Pani doktor zadawała im sporo pytań aż w końcu okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Mimo tego co wczoraj mówili to strasznie się ucieszyli, że będą mieli razem dziecko. Sabina i Michał też się już pogodzili, okazało się, że tamta dziewczyna kłamała, nie była w ciąży z Michałem, chciała tylko żeby odszedł od Sabiny i był z nią. Tego dnia Marlena i Fabian cały dzień spędzili w łóżku, długo rozmawiali:
- Kochanie, przyrzekasz mi, że nigdy nie pokochasz innej dziewczyny? - zapytała dziewczyna.
- Nie mogę.
- Dlaczego? - Marlena była w szoku.
- Bo kolejną dziewczynką jaką pokocham będzie nasza córka.
- To co kochanie, może przetestujemy łóżko?- Fabian zaśmiał się wesoło.
- Przestań, kotek.
- Oj tam, wiesz, że kocham się z tobą droczyć.
Marlena odwróciła się z powrotem do lustra a Fabian poszedł pod prysznic kiedy nagle rozległ się dźwięk telefonu dziewczyny. To była Sabina, strasznie płakała i powiedziała, że muszą się natychmiast spotkać, Marlena zaprosiła ją do ich mieszkania. Dziewczyna zjawiła się błyskawicznie, była cała roztrzęsiona i nie mogła wydusić z siebie słowa jednak po chwili zaczęła mówić:
- Michał to wstrętna świnia, nienawidzę go!
- Ale co się stało? - zapytała niepewnie dziewczyna, w tym samym momencie do pokoju wszedł Fabian owinięty samym ręcznikiem, w niektórych miejscach na jego ciele można było dostrzec jeszcze krople wody.
- To co kochanie, jak będzie? - zapytał wesoło, nie wiedział, że mają gościa.
- Przestań! Sabina ma ważną sprawę - odpowiedziała.
Fabian usiadł na łóżku obok Marleny, delikatnie objął ją w pasie i słuchał tego co ma do powiedzenia Sabina.
- Wczoraj i Michał byliśmy na imprezie. Na początku wszystko było okej, tańczyliśmy, śmialiśmy się ale do czasu. Michał zaczął tańczyć z inną dziewczyną, ja z jakimś kolesiem. Po chwili zniknął mi z oczu więc zaczęłam go szukać okazało się, że jest zajęty, migdaleniem się do tamtej laski, razem byli w toalecie.
Marlena i Fabian siedzieli jak wryci, nie wiedzieli co mają powiedzieć biednej Sabinie lecz dziewczyna oderwała się z uścisku swojego chłopaka, przytuliła przyjaciółkę i zaczęła mówić:
- Kochana, nie martw się, to na pewno jakaś pomyłka, zobaczysz, że się pogodzicie.
- Tak, chciałabym żeby to była pomyłka - powiedziała Sabina i znów zaczęła płakać.
- Możesz dziś u nas spać, nie ma żadnego problemu prawda Fabian?
- Tak. - chłopak z niechęcią ale przytaknął swojej dziewczynie.
Kiedy Sabina poszła wziąć prysznic Marlena i Fabian położyli się oboje na łóżku i długo rozmawiali o sytuacji tych zakochanych, nie mogli uwierzyć w to co zrobił Michał. Po długiej rozmowie w końcu zasnęli. Kiedy rano poszli do kuchni Sabina już tam była.
- Przygotowałam śniadanie, chciałam się odwdzięczyć za noc.
Wszyscy usiedli do wspólnego stołu i spożyli posiłek. Sabina oświadczyła im, że nie będzie im dłużej przeszkadzać, zaraz idzie do domu porozmawiać z Michałem, musiała to wszystko wyjaśnić. Gdy dziewczyna poszła do domu Marlena i Fabian udali się na zakupy. Gdy byli w sklepie komputerowym do dziewczyny nagle zadzwoniła przyjaciółka, była w opłakanym stanie, zapytała czy mogą się spotkać. Umówili się za godzinę u nich w domu. Kiedy byli na miejscu Sabina już na nich czekała, była cała zalana łzami ale szybko zaczęła mówić:
- Poszłam do domu spotkać się z Michałem i spokojnie porozmawiać a on.. był tam z tą dziewczyną, siedzieli obok siebie na łóżku. - powiedziała roztrzęsionym głosem dziewczyna.
Po całym tym zajściu Marlena postanowiła pojechać do rodziców a Marlena i Fabian poszli do pokoju. Chłopak poszedł pod prysznic a ona leżała na łóżku długo myśląc o sytuacji swoich przyjaciół. Kiedy Fabian wyszedł z łazienki od razu położył się obok Marleny i zaczął ją przytulać.
- Kochanie, jak myślisz co z nimi będzie? - zapytała.
- Pewnie się pogodzą, wiesz jacy oni są ale nie przejmuj się tym teraz. - powiedział Fabian i zaczął całować Marlenę po szyi gdy nagle usłyszeli dźwięk telefonu Marleny.
- Nie odbieraj, kotek.
- Przecież wiesz, że muszę. - powiedziała dziewczyna i chwyciła telefon.
To był Michał, chciał się z nimi spotkać, Marlena zgodziła się, powiedziała, że ma do nich wpaść.
- Michał tu zaraz będzie, chce pogadać. - powiedziała po czym zeszła na dół aby zrobić sok. Fabian poszedł zaraz za Marleną, objął ją od tyłu i patrzył co robi, po chwili do ich domu wszedł Michał.
- Przeszkadzam?
- Nie, coś ty, wchodź. - odpowiedziała dziewczyna.
Chłopak wyjaśnił im całą sytuację i brzmiała ona całkiem inaczej niż wersja Sabiny ale postanowili ich pogodzić. Marlena zadzwoniła do dziewczyny aby do nich wpadła, miała porozmawiać z Michałem ale tego jej nie powiedzieli. Sabina zjawiła się za kilka minut, kiedy zobaczyła swojego chłopaka była wściekła ale postanowiła nie wychodzić. Fabian i Marlena udostępnili im kuchnię a sami poszli do pokoju. Przez długi czas słyszeli jak się kłócą ale po kilkunastu minutach wszystko ucichło. Zakochani odetchnęli z ulgą i położyli się na łóżku. Po chwili do ich drzwi zapukali Sabina i Michał, powiedzieli, że wszystko sobie wyjaśnili i wracają do domu ich przyjaciele bardzo się cieszyli. Kiedy pogodzona para wyszła już z ich domu Fabian wyłączył obie komórki.
- Teraz już nikt nam nie będzie przeszkadzał.
Zaczęli się namiętnie całować po czym poszli razem pod prysznic. Atmosfera pomiędzy nimi była bardzo przyjemna ale trudno się dziwić, ta para nigdy się nie kłóciła. Po miło spędzonej godzinie pod prysznicem w miłym towarzystwie postanowili obejrzeć jakiś film. Marlena poszła przygotować popcorn a Fabian miał wybrać jakiś ciekawy film. Po chwili zakochana para siedziała już obok siebie i oglądała jakieś romansidło. Film skończył się około trzeciej więc poszli położyć się spać. Następnego dnia spali prawie do południa, byli strasznie zmęczeni. Przez następne dwa tygodnie mieli całkowity spokój, spotkali się ze znajomymi, imprezowali ale wszystko było w znakomitym porządku. Któregoś dnia po długiej imprezie Marlena i Fabian wrócili do domu około piątej i natychmiast położyli się spać ale szczęście im nie sprzyjało, o szóstej do ich drzwi zadzwoniła Sabina. Fabian był na samych bokserkach ale poszedł otworzyć drzwi. Dziewczyna była cała zapłakana i chciała pogadać z Marleną ale chłopak wytłumaczył jej, że była strasznie zmęczona i musi odespać. Oboje poszli do kuchni, Fabian nie zdążył się ubrać więc został tak jak był. Sabina zaczęła mu wszystko opowiadać:
- Wczoraj gdy wróciłam do domu z zakupów i weszłam do domu zastałam tam tą dziewczynę z klubu z którą wtedy obściskiwał się Michał, gdy zapytałam o co chodzi nie chciał mi powiedzieć, ta laska szybko od nas wyszła i nic nie powiedziała ale on był jakiś dziwny i wtedy postanowiłam z nim pogadać.
- I co, powiedział Ci coś? - zapytał ciekawy chłopak.
- Tak, że ta laska i on będą mieli dziecko. - dziewczynie puściły nerwy, oparła się o ramie przyjaciela i zaczęła płakać, w tym samym czasie do kuchni weszła dziewczyna Fabiana.
- Siema, co tu się dzieje? - zapytała zdziwiona. Chłopak wstał i wszystko jej opowiedział.
- Michał będzie miał dziecko z inną laską, ja idę się ubrać a ty z nią pogadaj.
Przyjaciółki rozmawiały kilka dobrych godzin aż w końcu postanowiły, że pójdą na zakupy żeby Sabina zapomniała o tych wszystkich wydarzeniach ostatnich dni. Fabian został w domu, postanowił, że przygotuje kolację. Dziewczyny chodziły po sklepach do samego ich zamknięcia. Sabina w prawdzie nic nie kupiła ale Marlena zrobiła całkiem spore zakupy. Kiedy wszystkie sklepy były już zamknięte Sabina postanowiła pojechać do rodziców, to tam chciała dziś spać a Marlena wróciła do domu. Gdy przekroczyła próg swoich drzwi doznała szoku. Na stole stała pysznie wyglądająca kolacja. W całym domu rozstawione były świece a w ich sypialni stało czerwone wino. Po chwili Marlena dostrzegła Fabiana. Stał w łazience i poprawiał swoje blond włosy.
- Hej kochanie. - powiedziała.
- Hej skarbie! - odwrócił się do niej i czule pocałował.
- A z jakiej okazji to wszystko?
- Z takiej, że Cię bardzo kocham i chciałam Ci to pokazać.
- Też Cię kocham. - powiedziała dziewczyna, pocałowała Fabiana w policzek i zeszli na kolację.
Wszystko wyglądało znakomicie, tak samo też smakowało.
- Nie wiedziałam, że umiesz gotować. - zdziwiła się Marlena.
- Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz.
Po skończonej kolacji zakochani poszli do pokoju. Fabian otworzył czerwone wino i przebrał się w swoje niebieskie spodenki. Marlena siedziała na rogu łóżka. Miała skrzyżowane nogi, ręce zaraz za sobą i lekko przygryzała dolną wargę.
- Kochanie, wiesz jak uwielbiam jak chodzisz w tych spodenkach.
- Tak wiem, dlatego je ubrałem.
Marlena wstała, splotła swoje ręce z rękoma Fabiana i zaczęła go delikatnie całować. Po chwili chłopak siedział już na łóżku, ona siedziała na jego kolanach i delikatnie go całowała. Ta noc minęła dla nich bardzo miło, nawet lepiej niż mogli się spodziewać. Rano pierwsza obudziła się Marlena gdyż usłyszała dźwięk telefonu, to była Sabina.
- Słucham.
- Cześć, możemy się spotkać? Mam ważną sprawę.
- Okej, za piętnaście minut w kawiarni tam gdzie wczoraj.
Marlena szybko się ubrała, uczesała włosy, lekko podkręciła rzęsy i chciała już wyjść ale postanowiła zostawić Fabianowi karteczkę gdzie jest. "Idę spotkać się z Sabiną, nie chciałam Cię budzić, tak słodko spałeś Miśku". Gdy doszła do kawiarni Sabina już tam na nią czekała, była w strasznym nastroju.
- Hej, co się stało? - zapytała zaniepokojona dziewczyna.
- Pamiętasz jak mówiłam Ci, że Michał będzie miał dziecko z tą dziewczyną prawda? Teraz będzie miał jeszcze drugie, jestem w ciąży.
- Kochana, gratuluję. Nie przejmuj się dasz radę, ja i Fabian Ci pomożemy.
Dziewczyny rozmawiały jeszcze dobrą godzinę po czym Sabina się pożegnała, chciała pójść powiedzieć o tym Michałowi. Kiedy dziewczyna wróciła do domu Fabian oglądał telewizję. Gdy zobaczył Marlenę szybko wstał żeby ją przytulić i wtedy zauważył, że dziewczyna jest przygnębiona.
- Kochanie, co się stało?
- Sabina jest w ciąży, nie wiem jak oni sobie poradzą.
- Dadzą radę, pomożemy im przecież.
Chłopak wziął Marlenę na ręce, pocałował w usta i zaniósł do pokoju. Wtedy długo rozmawiali o sytuacji swoich przyjaciół i stwierdzili, że dziecko w takim momencie to nie odpowiedni pomysł ale nic nie mogli już na to poradzić. Następnego dnia z samego rana Marlena źle się czuła, postanowiła w ogóle nie ruszać się z łóżka. Wymiotowała już cztery razy i strasznie bolała ją głowa. Fabian był cały czas przy niej, przynosił jej wszystko co potrzebne i opiekował się nią ale po chwili zapytał z niepewnością.
- Kochanie, a jeśli ty też jesteś w ciąży?
- Nawet tak nie żartuj, nie jestem gotowa na dziecko. - powiedziała i szybko pobiegła do łazienki.
Po chwili z niej wyszła, była bardzo zła.
- Fabian, wiesz, że nie możemy mieć teraz dziecka, nie damy rady.
- Wiem ale przecież niczego jeszcze nie wiemy, jutro pójdziemy do lekarza. - powiedział chłopak i pocałował dziewczynę w czoło.
Następnego dnia Marlena i Fabian poszli razem do ginekologa. Pani doktor zadawała im sporo pytań aż w końcu okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Mimo tego co wczoraj mówili to strasznie się ucieszyli, że będą mieli razem dziecko. Sabina i Michał też się już pogodzili, okazało się, że tamta dziewczyna kłamała, nie była w ciąży z Michałem, chciała tylko żeby odszedł od Sabiny i był z nią. Tego dnia Marlena i Fabian cały dzień spędzili w łóżku, długo rozmawiali:
- Kochanie, przyrzekasz mi, że nigdy nie pokochasz innej dziewczyny? - zapytała dziewczyna.
- Nie mogę.
- Dlaczego? - Marlena była w szoku.
- Bo kolejną dziewczynką jaką pokocham będzie nasza córka.
Weraa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz